poniedziałek, 13 maja 2013

Nowa instruktorka

Jestem nową instruktorką. Mam na imię Jula. Mam wieloletnie doświadczenie i świetnie radze sobie z końmi. Jeżdżę w stylu klasycznym. Moją zaletom jest to, że bardzo dobrze trzymam się w siodle. Moje konie to: Pasja, Demolka i Basia. Kocham skakać przez przeszkody. Wzięłam już udział w wielu zawodach w tej dyscyplinie. Będę również trenować inne osoby w tym kierunku.

czwartek, 9 maja 2013

Przyjazd Bodżeny

Dzisiaj przyjeżdża do nas pewna mała dziewczynka o imieniu Bodżena. Od razu powiedziała mi,
 żebym mówiła do niej Neko, ponieważ tak nazywaj ją jej koleżanki. Neko przyjechała sama,
więc mogłyśmy ja wziąć tylko na ląże, ponieważ nie mogła jechać w teren lub na padoku,
 bez zgody rodziców.
- Bodżena? - spytałam.
- Neko, proszę pani - powiedziała.
- Dobrze. Neko? - pytałam dalej - dlaczego przyjechałaś sama?
- Yyyy - nie wiedziała co powiedzieć - bo...bo rodzice pracują i nie mieli jak - wreszcie
powiedziała
Podejżewałam, ze Bodżena, znaczy Neko kłamała, ale nie mogłam jej osądzać, przecierz nawet
jej nie znałam.
- Dobrze - powiedziałam - więc jak nie ma twoich rodziców możesz iść tylko na ląże - powiedziałam.
- Dlaczego? - oburzyła się -  tylko na ląże?
- Tak, bo nie możesz iść w teren, ani na padok, bez zgody rodziców.
- No dobrze -posmutniała - a na jakim koniu mogę jechać?
Chwile myślałam. Nie wiedziałam na jakiego konia mogę ją wpuścić, przecierz miała tylko siedem lat,
na dużym by się pewnie bała, a małe sa złośliwe. Po pewnym namyślę powiedziałam jej.
- Pojedziesz na Desperadzie - postanowilam.
- A jaka to rasa konia? - spytała.
- Jest on koniem Andaluzyjskim.
- To moja ulubiona rasa - ucieszyła się Bodżena.
Poszłyśmy więc razem do stajni, doszłyśmy do boksu Desperada. Bożena, znaczy Neko zaczęła
 go głaskać, chciała, żeby się do niej przyzwyczaił. Bodżena, nazywana Neko bardzo polubiła Desperada.
- Umiesz opożądzac konie? - spytałam.
- Tak - powiedziała - moja mama mnie nauczyła - uśmiechnęła się.
- Więc musisz go opożądzić, założyć siodło, uzdę i tak dalej.
- Dobrze - nie przestawała się uśmiechać.
Patrzyłam więc jak Bodżena, znaczy Neko (cały czas nie mogłam zapamiętać) opożądza Desperada,
 robiła to jak profesjonalistka, ja uczyłam się tego kilka lat. Bodżena, znaczy Neko, znowu, była taka
mała, a unosiła ważące pięć kilogramów siodło jak by nigdy nic. Nie wieżyłam temu co widziałam.
Po opżądzeniu Neko (wreście sie nie pomyliłam) wsiadła na konia. Widac było, ze Desperado
bardzo ja polubił. Wyszliśmy więc ze stajni i zapięłam Desperada na ląże.
- Jeździłaś już konno? - spytałam.
- Tak, ale jak byłam malutka i już prawie nie pamiętam jak się jeździła - mówiła.
Nagle na padok wbiegło jakieś małżeństwo, nie wiedziałam co się dzieje, Bodżena, znaczy
Neko się przeraziła. Małżeństwo było przerażone, kiedy zobaczyło Neko na Desperadzie...//Natka

CDN

środa, 8 maja 2013

wtorek, 7 maja 2013

Instruktorka

Nie wiem dlaczego dróga instuktorka sie spóxnia, nie wiem tez dlaczego Karolina nie przysłala mi wtglądu swojego konia i swojego...//Natka

poniedziałek, 6 maja 2013

Otwarte!

Stadnina jest już otwarta, jednak czekamy na jeszcze jedną instruktorkę, która już do nas jedzie, będzie jutro. Nie dawno umówiłam się Karoliną, która chce dzierżawić boks. Ma mi ona wysłać tylko opis konia. //Natka

Budowa!

Stronka jest w budowie!Ale jeżeli macie jakies pomysły co mogę do niej dodać to piszceie w komentarzach, była bym bardzo wdzięczna! Przyjmuje każda krytykę//Natka